czwartek, 14 listopada 2013

Od Eizo C.D



Słodką mordkę? Jak miło… Jeszcze się zaczerwienię…
Spojrzałem na niego poważnie.
- Czy ty sądzisz, że ja jestem słaby?
- Nie powiedziałem tak, powiedziałem tylko, że jestem silniejszy.- uśmiechnął się.
Zrobiłem złą minę i wciągnąłem do niego rękę.
- Daj coś małego, to ci pokażę co potrafię.
Usiedliśmy twarzą w twarz, chłopak szukał czegoś małego i w końcu wyjął papierosa.
- Aż żal go zmarnować…- mruknąłem.- Daj coś innego.
Przewrócił oczami i pogrzebał w kieszeni, po chwili wyjął z niej zapałkę.
- Może być?
- Może, dawaj.- zabrałem mu ją.
Zapałka jak to zapałka, mała, drewniana i z czerwoną główką, wziąłem ją w dwa palce i po chwili samoistnie się podpaliła.
- I to tyle?- parsknął.
- Nie.
Wziąłem ją do ust i zgasiłem płomień wcale się nie parząc, gdy ją wyjąłem to zapałka była jak nowa, jakby wcale nie była zapalana, spojrzałem na Craven’a i uśmiechnąłem się.
- Miałeś drugą zapałkę, ja to wiem.- spojrzał na mnie podejrzanie.
- No, z dupy ją sobie wyjąłem, wiesz?
- Ha, ha, bardzo śmieszne, pokaż coś bardziej spektakularnego.
Schowałem patyczek w pięści i moje oczy jak zwykle rozjaśniały się czerwonością, otworzyłem pięść i zamiast zapałki był tam mała myszka.
- Teraz oglądaj.
Puściłem myszkę na podłogę, stała spokojnie i wycierała sobie nosek, po chwili zaczęła się powiększać, a jej sierść ciemniała, powoli gryzoń zmieniał się w czarnego kota.
Złapałem sierściucha za skórę na karku i podrzuciłem wysoko do góry, kot zaskrzeczał i zmienił się w węża , który spadł z dziwnym dźwiękiem na podłogę. Złapałem go i gad wyprostował się jak patyk, potem zmienił się w zapałkę.
- No to już coś.- demon wyszczerzył zęby.
- Poczekaj chwilę.- mruknąłem i zmieniłem zapałkę w sztylet.
Ostrze było wypolerowane, niezwykle mocne i bardzo ostre, rączka była czarna z czerwonymi i złotymi zdobieniami. Dałem go chłopakowi i uśmiechnąłem się.
- To na pamiątkę.

[Craven?]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz