Zdrętwiałem, nie wiedziałem, że aż tak mnie polubił.
Myślałem, że jak każdy demon będzie mnie uważał jako swój posiłek który
najpierw trzeba przygotować, a jednak się myliłem, no... Chyba, że
kłamie.
- Ja też cię lubię.- pocałowałem go w tors.- Mój chłopaku.
Craven się uśmiechnął i pocałował w czubek głowy.
- Prześpij się.
Ułożyłem się wygodnie i wtuliłem w blondyna.
- Dobrych snów.- uśmiechnąłem się i zamknąłem oczy w celu zaśnięcia.
[Craven?]
- Ja też cię lubię.- pocałowałem go w tors.- Mój chłopaku.
Craven się uśmiechnął i pocałował w czubek głowy.
- Prześpij się.
Ułożyłem się wygodnie i wtuliłem w blondyna.
- Dobrych snów.- uśmiechnąłem się i zamknąłem oczy w celu zaśnięcia.
[Craven?]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz