-Czyli się zgadzasz. Zajebiście!- powiedziałem a na mojej twarzy zapanował
uśmiech. Szybko chwyciłem chłopaka i przerzuciłem przez ramię, jak jakąś
zabawkę.
-Ale ty leciutki młody.- mruknąłem i od razu pomaszerowałem do swego pokoju. Zamknąłem drzwi i rzuciłem go na łóżko.
-Po prostu pięknie.- spojrzałem na niego. Jednak cóż za łatwo mi poszło, jednak miałem to gdzieś. Zamknąłem drzwi na klucz żeby nikt nie mógł nam przeszkadzać. Poluzowałem chustę na szyi i oblizałem się jak by przede mną leżał stos słodyczy a z szczególnością lodów (kocham je). Przycisnąłem go swoim ciałem i polizałem po policzku, powoli schodząc do szyi.
-Mniam...masz jeszcze 10 złotych sekund na wycofanie się.- tak tylko 10, bo dłużej nie będę się powstrzymywał.
<Eizo?>
-Ale ty leciutki młody.- mruknąłem i od razu pomaszerowałem do swego pokoju. Zamknąłem drzwi i rzuciłem go na łóżko.
-Po prostu pięknie.- spojrzałem na niego. Jednak cóż za łatwo mi poszło, jednak miałem to gdzieś. Zamknąłem drzwi na klucz żeby nikt nie mógł nam przeszkadzać. Poluzowałem chustę na szyi i oblizałem się jak by przede mną leżał stos słodyczy a z szczególnością lodów (kocham je). Przycisnąłem go swoim ciałem i polizałem po policzku, powoli schodząc do szyi.
-Mniam...masz jeszcze 10 złotych sekund na wycofanie się.- tak tylko 10, bo dłużej nie będę się powstrzymywał.
<Eizo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz