poniedziałek, 11 listopada 2013

Od Rina C.D


Czerwony płomień magicznie zniknął. Uśmiechnąłem się lekko do dziewczyny.

- Dziękuję.

Teraz się zorientowałem, że połowy obecnych tu ludzi nie znam. Przedstawiłem się, oni zrobili to samo. Pogadaliśmy sobie, dowiedziałem się o co chodziło z tymi wojownikami w środku akademii. Nie chciałbym takiej siostry. Yuki spoglądała na mnie przymrużonymi oczami. Bałem się, że za chwilę znowu zacznie mnie zmuszać do wyznania kim jestem. W mojej głowie zrodziła się wizja, jak wściekła Yuki dusi mnie, i rozkazuje powiedzieć prawdę. To było dziwne, bo nigdy nic sobie nie wyobrażałem. Nic tak zabawnego. Wszyscy się rozeszli gdzieś rozeszli. Ja też miałem zamiar wrócić do pokoju, ale zatrzymała mnie Nanami.


(Nanami?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz