Matka mnie wysłała do tej Akademia Excal, pewnie że chce żebym wyszedł na ludzi
i zaczął normalne, nudne życie jak jakiś piernik bez ambicji na życie. A ja mam
plan bawić się na wieki.
-Oj mamusiu za późno!- uśmiechnąłem się sam do siebie. Odłożyłem swoje rzeczy do pokoju.
~*Nie aż tak źle tutaj nie wygląda, tylko mam nadzieję że nie zawieje nudą. Bo burdel jest stąd za daleko.*~
Wyjąłem paczkę papierosów i zapaliłem jednego. Wciągnąłem dym do płuc. Działało na mnie to odprężająco. Wyszedłem z pokoju a z mych ust wyleciał dym. Postanowiłem się trochę rozejrzeć.
-Nawet spoko.- mruknąłem i znów zaczerpnąłem po fajkę. Nagle usłyszałem jakieś hałasy. Ruszyłem w tamtą stronę lekko zaintrygowany. Gdy otworzyłem drzwi, zobaczyłem jakąś dzieciarnię. Aż spadł mi papieros na ziemię. Dwie dziewczyny rzucały się jedzeniem.
-Na serio? Boże co to jest za miejsce.- odwróciłem się i wyszedłem z pomieszczenia zrezygnowany.
~*A myślałem ze to jakieś foczki a tu d**a.*~
Nagle na kogoś wpadłem.
<ktos???>
-Oj mamusiu za późno!- uśmiechnąłem się sam do siebie. Odłożyłem swoje rzeczy do pokoju.
~*Nie aż tak źle tutaj nie wygląda, tylko mam nadzieję że nie zawieje nudą. Bo burdel jest stąd za daleko.*~
Wyjąłem paczkę papierosów i zapaliłem jednego. Wciągnąłem dym do płuc. Działało na mnie to odprężająco. Wyszedłem z pokoju a z mych ust wyleciał dym. Postanowiłem się trochę rozejrzeć.
-Nawet spoko.- mruknąłem i znów zaczerpnąłem po fajkę. Nagle usłyszałem jakieś hałasy. Ruszyłem w tamtą stronę lekko zaintrygowany. Gdy otworzyłem drzwi, zobaczyłem jakąś dzieciarnię. Aż spadł mi papieros na ziemię. Dwie dziewczyny rzucały się jedzeniem.
-Na serio? Boże co to jest za miejsce.- odwróciłem się i wyszedłem z pomieszczenia zrezygnowany.
~*A myślałem ze to jakieś foczki a tu d**a.*~
Nagle na kogoś wpadłem.
<ktos???>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz