sobota, 2 listopada 2013

Od Yuki C.D

Przyglądałam się dwójce ze schodów. Dziewczyna o ciemnych, chyba niebieskich włosach. Z daleka trudno było określić. Miała poszarpaną i brudną sukienkę. Obok niej chłopak o czarnych włosach. Dosyć wysoki, dobrze zbudowany. Ubrany dosyć zwyczajnie. Zapewne nowi uczniowie. Podeszłam swobodnym krokiem do lokaja. Kiwnęłam głową, sama nie wiem czemu, i zaczęłam:
- Możesz iść, James - powiedziałam. - Ja się nimi zajmę.
Kamerdyner odszedł dobrze oświetlonym korytarzem w kierunku kuchni. Spojrzałam znowu na przybyłą dwójkę. Wyglądali jakby byli po jakiejś wojnie. Uśmiechnęłam się szeroko.
- Nowi uczniowie, prawda? - zaczęłam. Chłopak już chciał coś powiedzieć, jednak nie dałam mu dojść do słowa. - Jestem Yuki Hime Ossprai. A wy jesteście?
- Hime?... - szepnął zamyślony chłopak. Wtrąciłam się, jak to ja.
- To zarówno imię jak i pozycja. Ale mówicie mi po prostu Yuki. Nie lubię, kiedy ktoś mnie lekceważy albo co gorsza traktuje jak bezbronną panienkę.
- Dobrze. To jest Księżniczka Chitose Umeko Yumi Sakuraba, a ja jestem Kagetora Shiba. Jestem za razem jej sługą oraz ochroniarzem.
- Ym. Dobrze.. Zatem pokażę wam pokoje, dobrze? Potem pójdę z Chitose doprowadzić ją do normalnego stanu, zgadzasz się?
- Eh.. No.. Dobrze.. - niechętnie zgodził się Kagetora. Chyba coś go poruszyło kiedy przypomniał sobie w jakim stanie jest Księżniczka. Nie wyglądała najlepiej. Była posiniaczona, ubrana w brudną i podartą sukienkę... Trzeba było coś z tym zrobić.
- To najpierw pokoje.

(Kagetora, Chitose?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz