- Przedtem żywiłem się krwią i duszami kobiet które
łatwo wpadały mi do łóżka. Ale od pewnego czasu już nie potrafię. Poczułem jak
bym cię w ten sposób zdradzał.- wreszcie mu to powiedziałem. On milczał, jego
puls był już w normie.
- Nie wiem może przerzucę się na demony, lub zaspokoje swój głód czymś innym. Zmienię sobie dietę.- chwyciłem go za podbródek.
- I co o tym myślisz, jesteś taki mądry, pewnie coś wymyślisz mój Eizo.- pocałowałem go.
- A racja co było w twojej krwi, bo wiesz że ja przez to doszedłem.- mruknąłem mu do ucha.
<Eizo?>
- Nie wiem może przerzucę się na demony, lub zaspokoje swój głód czymś innym. Zmienię sobie dietę.- chwyciłem go za podbródek.
- I co o tym myślisz, jesteś taki mądry, pewnie coś wymyślisz mój Eizo.- pocałowałem go.
- A racja co było w twojej krwi, bo wiesz że ja przez to doszedłem.- mruknąłem mu do ucha.
<Eizo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz