sobota, 23 listopada 2013

Od Eizo C.D

Odepchnął mnie dosyć mocno, ale nie straciłem równowagi, podszedłem znowu do niego. Spiorunował mnie wzrokiem.
- Weź moją krew, wyliże się z tego.
- Zginiesz!- krzyknął.
- Trudno.- uśmiechnąłem się i wyciągnąłem do niego rękę.
Jednak on ją odtrącił.
- Idź stąd!
- Nigdzie nie idę.- warknąłem i zaklęciem zablokowałem drzwi jakimiś ciężkimi meblami.- Znajdę jakiś sposób, żebyś poczuł się lepiej.- wstałem z klęczek.- A jak coś to mnie zabijesz.
Podszedłem do biurka i zacząłem kartkować księgę czarów, muszę znaleźć jakiś sposób który zadziała chociaż na ten dzień. Gdy będę miał więcej czasu to poszukam czegoś lepszego.
W końcu znalazłem coś ciekawego, pytanie jeszcze na jaki okres czasu to zadziała... Dobrze, że miałem wszystkie potrzebne składniki...
- Wytrzymaj jeszcze chwilę.- spojrzałem na niego ale nie widziałem jego twarzy bo był skulony.
Aż mnie serce zakuło.
Podbiegłem do swojej szafy, która aktualnie stała przy drzwiach i zacząłem w niej grzebać, miałem tam wszystkie swoje wywary i proszki potrzebne do niektórych zaklęć. W końcu znalazłem ten proszek którego potrzebowałem, był to starty róg jednorożca. W księdze pisało, że jeśli połączę go ze swoją krwią i podam demonowi pełnej krwi to jego pragnienie zostanie zaspokojone, będzie się czuł trochę jak podczas seksu, to chyba dobrze, nie? Pobiegłem do łazienki i nalazłem do szklanki wody, muszę rozpuścić w niej proszek potem go wypić, nie powinien mi zaszkodzić, nie mam na niego uczulenia, anie nic z tych rzeczy.
Rozpuściłem proszek w wodzie i poszedłem ze szklanką do pokoju, Craven nie zmienił pozycji.
- Crav, zaczekaj jeszcze chwilę.- wypiłem cały wywar i usiadłem na podłodze, teraz trzeba poczekać, aż substancja dostanie się do krwi.
- Spieprzaj stąd!- spojrzał na mnie wściekłym wzrokiem.
Trochę mnie to przeraziło... Przecież byłem jego zabawką, nie powinien mieć oporów przed najedzeniem się, a może odkładał mnie na później?
- Sądzę, że moja krew będzie ci smakować jeszcze bardziej niż zwykle.- zachęciłem go.- To tak jakbyś robił dwie rzeczy na raz i seks, i picie krwi.
Złapał się za głowę, a jego twarz przybrała dziwny wyraz. Skoro on nie chce tego zrobić to ja muszę zadziałać.
Przybliżyłem się do niego i spojrzałem prosto w oczy.
- No... Dawaj gryź, mam się prosić?
W pewnej chwili chciał to zrobić, ale w ostatnim momencie się powstrzymał i przyłożył mi w twarz.
- Nie zbliżaj się do mnie!- syknął.
- Koniec tej zabawy.- mruknąłem i skoczyłem na niego.
Siłowaliśmy się chwile i w końcu poczułem przenikliwy ból szyi, wiedziałem, że się we mnie wgryzł. Uśmiechnąłem się i bezwładnie na niego opadłem by się nie powstrzymywał.
- Smacznego.

[Craven?]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz