wtorek, 12 listopada 2013

Od Nanami C.D

Eizo w ostatniej chwili uratował mnie przed własnym bagażem ( tak dziwne XD ). Było mi trochę wstyd że zbłaźniłam się na jego oczach. Ale trzeba być dobrej myśli w końcu mija zaledwie dwa tygodnie odkąd zajęłam się poznawaniem tajników tej magii. Czerwonooki chłopak zaproponował mi spacer do kuchni.
- No jasne że idę – Odpowiedziałam z uśmiechem
- Za ratunek jesteś mi winna kanapkę. – Powiedział
- No tak a z czym pan sobie życzy? – Zaczęłam się śmiać.
- Oczywiście z dżemem malinowym – Odpowiedział, niby zupełnie poważnie.
Po chwili byliśmy już w kuchni. A tam spotkaliśmy Tore.
- O Tora czyżby, naszła cię ochota na kocią karmę – Dodał z złośliwym uśmiechem chłopak.
- Haha bardzo zabawne. Masz zezwolenie od siostrzyczki na jedzenie dżemu co? może ci zaszkodzić – Dogryzła mu dziewczyna z spokojnym wyrazem twarzy.
Zaśmiałam się głośno. A na to wyraźnie podenerwowany chłopak.
- Elfie co się śmiejesz? Gdzie moja kanapka z dżemem ? – Zapytał.
- Spokojnie. – Zachichotałam.
Przysadzałam dla nas kanapki gdy Eizo z wyjątkowo radosną miną wycelował kawałkiem masła w odwróconą Torę . Masło przylepiło się jej do pięknych granatowych włosów. Powoli się odwróciła. Starała się być opanowana. Ale gdy za pomocą czarnej magii ponownie wycelował w nią masłem.  A ono po mimo osłonięcia się ręko wylądowało na jej twarzy. Tora nie wytrzymała.
- Nie no to już przesada. – Powiedziała to rzucając w niemego budyniem czekoladowym. 

Tak powstała wojna na jedzenie .Próbowałam ich rozdzielić ale stojąc na lini frontu cała byłam w jedzeniu. Nie spodziewanie do kuchni wpadła Yuki . Która najwidoczniej szukała mnie by oprowadzić po Akademii.
- Co się tutaj dzieje ?! Natychmiast przestańcie …. ! – Powiedziała zdenerwowana obrywając jednocześnie, dżemem.
< Yuki ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz