Patrzyłem z podziwem na
sztuczki chłopaka. Po chwili wręczył mi sztylet. Chwyciłem go i przyjrzałem a
potem schowałem w głąb swego płaszcza.
-Dzięki młody, przyda mi się do roboty.- posłałem mu uśmiech. W mych oczach zapłonęły małe iskry, miałem ochotę na zabicie kogoś lub jakaś fajną gierkę dla dorosłych.
-Więc używasz magi.- podsumowałem.
-A nie widać...- mruknął. Ja pokazałem mu zadziornie język i wstałem z ziemi. Podałem mu rękę żeby wstał.
-Dalej nie chce mi się tutaj sterczeć.- powiedziałem on mnie chwycił i wstał, otrzepując się od kurzu.
- Właśnie są tutaj interesujące kobiety?- wyjąłem paczkę papierosów i wyciągnąłem jeden. potem poczęstowałem Eizo. On chwycił i zapalił. Wciągnąłem dym, wyczekując co coś interesującego.
-Ale może też być facet mi to nie robi różnicy.
<Eizo?>
-Dzięki młody, przyda mi się do roboty.- posłałem mu uśmiech. W mych oczach zapłonęły małe iskry, miałem ochotę na zabicie kogoś lub jakaś fajną gierkę dla dorosłych.
-Więc używasz magi.- podsumowałem.
-A nie widać...- mruknął. Ja pokazałem mu zadziornie język i wstałem z ziemi. Podałem mu rękę żeby wstał.
-Dalej nie chce mi się tutaj sterczeć.- powiedziałem on mnie chwycił i wstał, otrzepując się od kurzu.
- Właśnie są tutaj interesujące kobiety?- wyjąłem paczkę papierosów i wyciągnąłem jeden. potem poczęstowałem Eizo. On chwycił i zapalił. Wciągnąłem dym, wyczekując co coś interesującego.
-Ale może też być facet mi to nie robi różnicy.
<Eizo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz