-Nie martw się, my się szybko leczymy.- położyłem się a moje rany już
zniknęły. Przytuliłem do siebie Eizo i przykryłem nas pierzyną.
-Kocham cię, jesteś taki cudny.- pocałowałem go w kark a on lekko
zadrżał.
Zasnęliśmy razem wtuleni w siebie.
Rano obudziłem się pierwszy i
szybko wskoczyłem pod prysznic, ciepła woda dobrze na mnie działała,
szczególnie rano. Wytarłem się i owinąłem dolną partię ciała ręcznikiem. Gdy wyszedłem z łazienki Eizo siedział nagi na łóżku i spoglądał na
mnie.
-Jaki ty jesteś przystojny.- spojrzał na mnie zachłannym wzrokiem.
Podszedłem do niego, a on jedynie drapieżnie na mnie spoglądał.
-Coś ostatnio jesteś bardziej napalony.- zaśmiałem się.
Chłopak ściągnął mi ręcznik, a jego oczy zabłysnęły.
-Wiesz, jak chcesz możesz to zrobić.- zaśmiałem się i pocałowałem go.
Zawsze chciałem zobaczyć jak Eizo sam sobie dogadza, to moje ciche
marzenie.
<Eizo xD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz