poniedziałek, 27 stycznia 2014

Od Eizo c.d Jery

- Wyjdź stąd.- warknąłem i trzymałem się mocno za rękę. Ten gościu mi nie pomagał się uspokoić.- Myślisz, że ci uwierzę?! Jesteście demonami! Umiecie dobrze kłamać! I nie nazywaj mnie brzydalem, bo sam piękny nie jesteś.
- Wybacz mu, on cię kocha.- zaczął sobie oglądać sobie moje rzeczy, które leżały na biurku.- I nie kłamie.
- Spieprzaj stąd! Nie chce go widzieć! Ciebie też!- krzyknąłem . Ale ten dupek mnie nie słuchał. Musiałem się uspokoić i to jak najszybciej bo może być źle. Całą rękę miałem już czarną, z drobnymi kolcami, a palce to były długie pazury.
- Eizo, pogadaj z nim.- spojrzał mi w oczy.
Zaśmiałem się i naprawiłem drzwi zaklęciem.
- I ty sobie myślisz, że mu wybaczę? Chyba sobie żarty robisz. Wiesz, co? Siedź tu sobie, ja wychodzę, oboje jesteście gówno warci.
Ruszyłem w stronę drzwi, ale ten czubek znów mnie zatrzymał kładąc mi dłoń na ramieniu. Szybko się odwróciłem i złapałem go tą czarną ręką za szyję.
W sumie to dlaczego nie mogę użyć troszkę więcej swojej mocy?
- Mówiłem ci byś mnie nie dotykał.- podniosłem go do góry i mocno zakleszczyłem pazury na jego szyi.
Moje oczy rozbłysły na czerwono.

[Jera? Crav?]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz