Byłem zadowolony z całego toku wydarzeń. Jeszcze nigdy Eizo nie brał
inicjatywy a tutaj proszę, nawet go nie prosiłem o to. Spojrzałem na
zdesperowaną twarz chłopaka.
-Już nie, ale możemy się jeszcze pobawić.- uśmiechnąłem się do niego
chytrze. Rzuciłem się na niego i dotknąłem jego krocza, on także był
podniecony.
-Eizo, zrobiłeś się twardy od robienia mi loda?- zaśmiałem się cicho i
szybko go rozebrałem. Sam nie wierzyłem że był już mokry. Nawet nie
musiałem go do tego przygotowywać. Jedynie co wszedłem w niego powoli.
On głośno jęknął. Był taki uroczy, gdy przyśpieszyłem on wił się z
rozkoszy i głośno jęczał. Po chwili oznajmił mi że dochodzi, spiąłem się
i doszedłem w nim. On sam wytrysnął na nasze torsy.
-A teraz idziemy myju, myju bo późnym wieczorem idziemy do klubu.- razem
wzięliśmy prysznic, ostatecznie skończyło się to na tym że znów
przeleciałem Eizo. Wieczorem wyszliśmy do jednego z najlepszych klubów w
mieście. Gdy bramkarz nas przepuścił poszliśmy razem do baru po drinki.
Niestety ale podeszła do mnie moja eks...
-Widzę że masz nową zabaweczkę Crav.- zaśmiała się i spojrzała na mnie prowokująco.
-Wal się Iza, to było dawno i chodziło tylko o seks.- warknąłem, nie chciałem by mu coś nagadała.
-Właśnie byłam w ciąży ale usunęłam bo nagle zniknąłeś.- myślałem że zamorduję po co ta baba to gada.
-Nie nagle zniknąłem tylko wyjechałem i zawsze się zabezpieczałem. To nie moja sprawa a teraz spadaj!- spojrzałem na Eizo.
-A tobie też mówił że cię kocha i ty go zmieniłeś? Albo że zniknął dla
twojego "bezpieczeństwa" to tylko jego gra słodziutki.- uśmiechnęła się
podle i odeszła.
-Eizo to nie tak...- próbowałem mu coś powiedzieć, jednak po wstał.
-Sory, idę do łazienki.- rzucił i podszedł w tańczący tłum ludzi.
<Eizo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz