Gdy ujrzałem tą babę to od razu zaczęło się we mnie gotować i miałem ogromną ochotę jej coś zrobić. Czułem jak moja moc próbuje się wydostać i zacząć działać, ale skutecznie ją powstrzymywałem. Ta Iza znów coś zaczęła piszczeć:
- Ale Cravuś to zajmie tylko chwilkę!
- Spieprzaj pókim dobry.- demon warknął i odwrócił się do mnie.- Przepraszam cię Eizo.
- Ależ nic nie szkodzi.- mruknąłem, nie mogłem powstrzymać tego, że moje oczy zaczęły świecić na czerwono.- Ale jak ona zaraz stąd nie pójdzie to wypruje, jej flaki.
Chłopak zaczął się śmiać, a dziewczyna nadal nie odpuszczała. Mój wyraz twarzy stał się jeszcze straszniejszy i gdybym mógł zabijać wzrokiem to by połowa plaży była martwa. A nie... Przepraszam... Ja potrafię zabijać wzrokiem.
- Crav zrób z nią coś bo zaraz tutaj będzie nieprzyjemnie.- warknąłem, a moją dłoń zaczął oplatać ciemny dymek. Strzepnąłem go jednak szybko. Nie mogę stracić kontroli nad swoją mocą.
[Crav?]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz