wtorek, 28 stycznia 2014

Od Chitose cd Vivi

Zamknęłam szybko oczy. Może i była kobietą, ale i tak było to dla mnie krępujące. Zwłaszcza, że jej biust był bardzo duży... a mój? Sama nie wiem czy był duży, czy mały, ale na pewno mniejszy od Vivi. Kiedy otworzyłam ponownie oczy, myśląc, że już wszystko będzie dobrze, sferotknięta pochylała się nade mną. Moja twarz zrobiła się czerwona, kiedy zauważyłam jej nagie ciało. Mimo wszystko ja nie potrafiłam tak łatwo się obnażyć. Nie mogłam ściągnąć z niej wzroku. Jej ciało wydawało mi się idealne... nie wiem co to było za uczucie, ale na pewno nie wiąże się z tym nic dobrego. Nagle dziewczyna znalazła się niebezpiecznie blisko mnie. Odsunęłam się od niej, ale przeszkodziły mi w tym drzwi. Nie mogłam nic zrobić. Poczułam tylko jak dotyka moich ust. Chwilę później poczułam jak jej język wsuwa się między moje wargi. Wzdrygnęłam się, ale po moim ciele rozlało się też przyjemne ciepło. Mijały sekundy, a ja wdrążyłam się w rytm pocałunku. Przez głowę przeszła mi myśl, że nie powinnam tego robić. To było dziwne, złe i sprzeczne ze wszystkim czego mnie uczone, ale niestety... było też niesamowicie przyjemne. Oderwałam jednak swoje usta od jej.
-Nie... - wysapałam cicho, próbując ukryć rumieniec. Chciałam więcej, ale ona nie mogła się o tym dowiedzieć.

<Vivi?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz