niedziela, 26 stycznia 2014

Od Kagetory cd Mojmiry

Delikatnie przerzuciłem jedną nogę ukochanej na drugą stronę, tak że teraz siedziała na mnie rozkrokiem.
- Mam pewną propozycję... - powiedziałem i włożyłem jej ręce pod koszulkę na jej kształtne biodra. Przysunąłem się do niej i delikatnie musnąłem jej usta swoimi. Syrenka od razu przejęła kontrolę. Nie zwlekając za długo złapała moją twarz w swoje dłonie i zaczęła mnie namiętnie całować. Chętnie odwzajemniałem jej pocałunki, a moje ręce błądziły po jej plecach i pośladkach. Nawet nie zauważyliśmy, kiedy minęło 30 minut. dzwonek piekarnika powiadomił nas, że jedzenie już gotowe. Mira przyszykowała wszystko i zaczęliśmy jeść.
- Naprawdę dobre... - powiedziałem do niej z podziwem.
- Dziękuje. - Uśmiechnęła się do mnie jednak po chwili jej radość zniknęła. Domyśliłem się dlaczego.
- Myślisz o rodzicach, tak? Masz jakiś plan, jak ich przywitać? - zapytałem. - Może ukryjemy przed nimi parę rzeczy?

<Mira?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz