wtorek, 28 stycznia 2014

Od Eizo c.d Craven'a

Gdy na początku go zobaczyłem to myślałem, że go zabiję, ale gdy mnie przytulił i zaczął płakać... To do niego nie podobne, Crav nigdy nie płakał.
- Eizo... Kocham cię.- wyszeptał i pocałował mnie w czubek głowy.
Nadal byłem wtulony w jego tors i podobało mi się, moja złość momentalnie minęła, chciałem by było już tak zawsze.
Jednak muszę się upewnić czy nie kłamie.
Odsunąłem się od niego i spojrzałem w załzawione oczy, nie zmieniałem swojego wyrazu twarzy.
- Craven... Przestań płakać. Wyglądasz jak sierota.
- I tak się czuję.- uśmiechnął się lekko i wytarł łzy rękawem.- Nie rób mi tego, proszę.
Dotknąłem delikatnie dłonią jego policzka i moje oczy zabłysły na czerwono. Momentalnie zobaczyłem wszystko co się wtedy tam wydarzyło. On go czymś naćpała i porwała, a on starał się mnie odzyskać.
Odsunąłem dłoń i spojrzałem mu w oczy, były napuchnięte i czerwone od łez.
- Widzę, że już lepiej się czujesz...- szepnąłem.
Przyłożyłem dłonie do jego oczu i przesunąłem je delikatnie w dół. Czerwone ślady po płakaniu zniknęły.
-Przepraszam, że ci nie uwierzyłem.- przytuliłem się do niego i zaciągnąłem jego zapachem.- Też cię kocham.

[Crav?]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz