Grzebałam widelcem w swoim jedzeniu myśląc nad tym wszystkim.
- Mój ojciec bywa.... nerwowy, delikatnie mówiąc. Wolałabym jakoś go przygotować, zanim mu cię przedstawię - dłonie mi drżały.
- Hej, wszystko będzie dobrze - powiedział i ujął moją dłoń.
Uśmiechnęłam się do niego. Miałam nadzieję, że Kage się nie myli i wszystko pójdzie dobrze.
- To co robimy resztę dnia? - zapytał.
- Może najpierw pójdziemy popływać? - zaproponowałam.
Niedawne odwodnienie nadal dawało mi się lekko we znaki, a chciałam być jutro w dobrej kondycji.
<Kage?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz