-Kurwa, Eizo ty debilu!- warknąłem on naprawdę mnie nie zna.
-Jestem demonem, nie mogę nagle stać się uczuciowym gościem. Dlatego przed innymi kłamię!- walnąłem z całej siły w drzwi.
-A skąd mogę to wiedzieć?! Pewnie masz tyle kochanków że się nie da
zliczyć!- krzyknął. Teraz to się wkurzyłem, ten bachor uważa że jestem
dziwkarzem. Walnąłem tak mocno drzwi, po chwili wyważyłem je.
-Słuchaj no gnojku, nie jestem dziwką. Kocham tylko ciebie.- chwyciłem go
za koszulę i namiętnie pocałowałem, próbował mi się wyrwać jednak byłem
od niego klika razy silniejszy. Cały czas go namiętnie całowałem.
<Eizo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz