Pocałowałem go, na całe szczęście wszystko jest dobrze...no cóż pozostał tylko Jera.
-Mam nadzieję że nie będziesz zazdrosny o Jere? To mój przyjaciel, traktujemy się jak bracia.- spojrzałem na niego.
-Dobra, ale nie będzie cię podrywał?- zapytał, ja jedynie się zaśmiałem.
-Coś ty, on jedynie mnie wkurza. Menda jedna!- wróciliśmy do akademii, Jera podbiegł do nas.
-Pogodziłeś się wreszcie z brzydalem. To fajnie Crav.- przytulił się do mnie.
-A skąd ci się wzięło na te czułości.- odkleiłem się od niego.
-Dawno się nie widzieliśmy stary. Dobra ja lecę na miasto.- machnął ręką i poszedł sobie.
-To co chcesz robić?- spojrzałem na Eizo.
<Eizo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz